Znaczek — maskotka Postki
Wkrótce w Google Play

Twój profil nie musi być świetny.
Musi żyć.

Social media są na końcu Twojej listy zadań — i pewnie tam zostaną. Postka to akceptuje: 5–10 minut raz w miesiącu i masz wygenerowaną paczkę postów. Wrzucasz ją do kolejki, a Instagram i Facebook dostają post co kilka dni. Bez Ciebie.

Bez zakładania konta w Postce. 10 postów miesięcznie za darmozobacz cennik.

Ekran główny Postki: powitanie, pasek regularności tygodnia, przycisk szybkiego posta i pomysł na dziś
„Ogarnąć social media” — pozycja, która od pół roku przechodzi na jutro.

Mała firma nie przestaje publikować dlatego, że nie umie pisać. Przestaje, bo to jest ostatnia pozycja na liście — pod fakturami, zamówieniami i telefonem, który właśnie dzwoni. A ostatnia pozycja na liście nie zostaje zrobiona nigdy.

Więc profil stoi. Klient wchodzi, widzi ostatni post sprzed pół roku i wychodzi — nie dlatego, że posty były słabe, tylko dlatego, że ich nie było. Postka zajmuje się dokładnie tym jednym: żeby tam coś regularnie było.

Kwiaciarka układa bukiet w swoim sklepie

Dziesięć minut w miesiącu,
nie wieczór co tydzień

Cały sens jest w tym, żeby nie zaczynać od pustej kartki — i nie wracać do tego co trzy dni. Siadasz raz, wybierasz paczkę, resztę robi kolejka.

1

Postka podpowiada okazję

Otwierasz aplikację i od razu widzisz, co dziś ma sens u Ciebie w branży — z zapasem czasu, żeby zdążyć przygotować ofertę, a nie dowiedzieć się w dniu święta.

Kalendarz sierpnia z kropkami kategorii, wydarzeniami z telefonu, świętami nietypowymi i imieninami
2

Wybierasz ton

Ciepły, konkretny, żartobliwy. Postka zna nazwę Twojej firmy, miasto i to, czym się wyróżniasz — więc post brzmi jak Ty, a nie jak ulotka.

Wybór tonu wypowiedzi: pięć kart z przykładowym zdaniem w każdym tonie
3

Paczka idzie do kolejki

Przeglądasz gotowe teksty z hasztagami i grafiki, poprawiasz co chcesz, a Postka rozkłada je co trzy dni — albo co ile ustawisz. Dalej lecą same, o wybranej godzinie. Wracasz za miesiąc.

Edytor z gotową grafiką: zdjęcie czerwonych paznokci z nałożonym tekstem posta

A jeśli w któryś dzień żadne święto nie wypada — Postka i tak ma pomysł. Inny format posta na każdy termin: przedstaw siebie, pokaż kulisy, odpowiedz na częste pytanie klientów. Nigdy nie zobaczysz pustego pola do wypełnienia.

Posty wychodzą, kiedy Ty pracujesz

Największy problem nie polega na tym, że nie ma o czym pisać. Polega na tym, że o 18:00 masz klienta w fotelu, a nie telefon w ręku.

Paczka wychodzi bez Ciebie

Podpinasz konto raz, przez Zernio, i zaplanowane posty lecą o wybranej godzinie — na Instagram i na stronę na Facebooku. Nie przeklejasz opisu, nie zapisujesz grafiki do galerii, nie pamiętasz o niczym we wtorek wieczorem.

Darmowy plan Zernio to dwa kanały — czyli dokładnie tyle, ile trzeba: Instagram i Facebook. Podpinasz je jednym przyciskiem z Postki albo w panelu Zernio, jak wolisz. Masz już tam konto z podpiętymi kanałami? Wklejasz klucz i Postka je zobaczy — niczego nie podpinasz drugi raz.

Hasztagi w pierwszym komentarzu

Opis zostaje czysty, hasztagi lądują pod postem jako pierwszy komentarz — tak, jak robi to większość kont, które wyglądają na prowadzone przez kogoś ogarniętego. Postka rozdziela to sama, nie musisz o tym myśleć.

Grafika sprawdzona przed wysyłką

Instagram i Facebook mają różne dopuszczalne proporcje, a Zernio odrzuca cały post, gdy choć jeden kanał ich nie spełnia. Postka sprawdza kadr wcześniej, u siebie — żebyś nie dowiedział się o tym z nieopublikowanego posta.

A po tygodniu wraca wiedza, nie wykres

Nie dashboard z czterdziestoma wskaźnikami. Trzy rzeczy, które realnie zmieniają następną paczkę — i wszystkie liczone z Twojego konta, nie ze średniej branżowej.

O której publikować

„Twoje posty najlepiej wychodzą około 18:00 — z 24 postów". Postka bierze tę godzinę z Twoich własnych wyników i sama ustawia ją następnej paczce. Nie musisz nic z tą wiedzą robić.

Który styl u Ciebie działa

Ciepły, konkretny czy żartobliwy — po kilkunastu postach widać, na co Twoi odbiorcy reagują lepiej. Postka mówi wprost: „najlepiej działa u Ciebie styl…", a Ty decydujesz, czy się dostosować.

Kto Cię właściwie obserwuje

Wiek, płeć i miasto obserwujących — plus reakcje z ostatnich 30 dni i porównanie z poprzednim miesiącem. Instagram podaje to dopiero od stu obserwujących, więc na początku będzie pusto. To nie usterka.

Postka publikuje tylko na kanałach, które sam włączysz. Odłączyć możesz w każdej chwili — ale uczciwie: posty, które już stoją w kolejce Zernio, mimo to się opublikują, bo są już po ich stronie. Skasujesz je w panelu Zernio.

Klucz do Twojego konta Zernio leży zaszyfrowany na Twoim telefonie, kluczem sprzętowym, którego nie da się z niego wyjąć. Nie trafia na nasz serwer, nie idzie do kopii zapasowej i nie przechodzi na nowy telefon.

Polska sztuczna inteligencja

Bielik pisze po polsku,
bo po polsku się uczył

Posty tworzy Bielik — model językowy zbudowany w Polsce przez SpeakLeash razem z Cyfronetem AGH, trenowany na polskich tekstach na superkomputerze w Krakowie. To nie jest angielskie AI z doklejonym tłumaczem.

Różnicę widać w drobiazgu, na którym tłumaczenie zawsze się wykłada — w odmianie. Postka napisze „w Płomiennych Pazurkach w Krakowie", a nie „w Płomienne Pazurki w Kraków". Nikt nie musi wiedzieć, że post pisała maszyna, i właśnie o to chodzi.

Model działa na infrastrukturze w Unii Europejskiej, więc treści Twojej firmy nie wyjeżdżają za ocean.

Wygenerowany post po polsku z poprawną odmianą nazwy firmy i miasta oraz hasztagami

Zacznij za darmo

Dziesięć postów miesięcznie bez płacenia, a jak skończą się wcześniej — możesz dobrać kolejne, oglądając reklamę.

Darmowa

0 zł
  • 10 postów miesięcznie
  • Obejrzysz reklamę — masz post więcej
  • Cały kalendarz okazji
  • Edytor grafik i biblioteka zdjęć
  • Przypomnienia o zaplanowanych postach
  • Baner reklamowy na dole ekranu

Dlaczego to w ogóle kosztuje

Każdy post naprawdę kosztuje. Nie „koszt utrzymania platformy" w cudzysłowie, tylko rachunek, który przychodzi: model językowy musi go policzyć, a serwer przesłać. To grosze za sztukę — ale grosze razy tysiące postów to już nie zero, i ktoś musi za to zapłacić.

Dlatego darmowa wersja ma limit i reklamy. Reklamy nie są karą, tylko rozliczeniem — obejrzenie jednej pokrywa koszt posta z zapasem, więc możesz nią dopłacić zamiast pieniędzmi. Premium to ta sama umowa, tylko wprost: płacisz i nie oglądasz nic.

Nie sprzedajemy Twoich danych i nie ma trzeciej drogi, w której wszystko jest za darmo. Wolimy powiedzieć to wprost, niż udawać, że prąd jest za darmo.

Wybór zdjęcia do posta: zakładki Twoje i Pexels z siatką propozycji dopasowanych do tematu

Najlepsze zdjęcie to Twoje własne

Twój lokal, Twoja praca, Twoje kwiaty dziś rano. Nic nie przebije zdjęcia, na którym klienci rozpoznają miejsce, w którym byli. Postka bierze je wprost z galerii w telefonie.

Nie masz własnego? Nie chce Ci się robić? Obok jest zakładka Pexels. Darmowe zdjęcia, wyszukiwane pod temat konkretnego posta, nie pod nazwę branży: przy poście o wiosennych bukietach dostajesz bukiety, a nie ogólne „zdjęcia z kwiaciarni". Jedno dotknięcie i wskakuje pod tekst — i nikt się nie dowie.

Polski kalendarz, nie tłumaczony z angielskiego

Ponad półtora tysiąca okazji w roku — święta, imieniny, dni nietypowe. Ale liczy się nie ilość, tylko to, że ktoś je przejrzał ręcznie i przypisał do branż. Kwiaciarnia nie dostanie Dnia Piwowara, a hydraulik Dnia Kwiatka.

26 maja
Dzień Matki
kwiaciarnia, cukiernia — z tygodniowym wyprzedzeniem
ruchome
Tłusty Czwartek
piekarnia, cukiernia — podaj ostatni termin zamówień
1 listopada
Wszystkich Świętych
kwiaciarnia — chryzantemy, największy tydzień w roku
8 marca
Dzień Kobiet
fryzjer, kosmetyczka, kwiaciarnia
codziennie
Imieniny
364 dni w roku mają swoje — powód, żeby się odezwać
Twoje daty
Rocznica firmy, dzień otwarty
Kalendarz na sierpień z kropkami oznaczającymi rodzaje okazji i legendą

I Twoje własne daty,
nie tylko cudze święta

Kalendarz okazji jest ten sam dla każdej kwiaciarni w Polsce. Twój kalendarz w telefonie jest tylko Twój — i to on wie o rzeczach, których żaden ogólny spis nie zna.

Za Twoją zgodą Postka czyta z niego wydarzenia i traktuje je jak okazje: rocznica otwarcia, dzień otwarty, kurs, który prowadzisz, targi, na które jedziesz, początek sezonu, dostawa nowej kolekcji. Wszystko pojawia się w tej samej liście co święta, z tym samym przyciskiem „Wygeneruj post". Urodziny Postka rozpoznaje osobno i oznacza tortem.

Ty decydujesz, które kalendarze ma czytać — firmowy tak, rodzinny niekoniecznie. Odczyt jest jednostronny: Postka niczego nie zapisuje i nic nie dodaje do Twojego kalendarza.

Lista propozycji na dziś z wydarzeniem z kalendarza użytkownika i przyciskiem generowania posta

Dla firm, w których właściciel robi wszystko

Social media są tam ostatnią pozycją na liście. Zawsze.

Wnętrze salonu fryzjerskiego

Fryzjer i uroda

Wolne terminy, metamorfozy, sezon ślubny.

Kwiaciarka z bukietem w kwiaciarni

Kwiaciarnia

Cały rok pod święta. Przedsprzedaż, nie improwizacja.

Cukierniczka przy blacie z wypiekami

Piekarnia i cukiernia

Terminy zamówień, sezonowe wypieki, nowości.

Właściciel małej firmy usługowej z telefonem i laptopem

Usługi i rzemiosło

Hydraulik, elektryk, mechanik — też mają swoje dni.

Ekran Moje posty z zakładkami Zaplanowane i Historia oraz listą zapisanych postów

Post nie znika po wysłaniu

Każda grafika ląduje w „Moich postach" i zostaje edytowalna. Wracasz po tygodniu, otwierasz — a edytor odtwarza wszystko tak, jak było: każdą warstwę tekstu, czcionkę, kolor, obrót, kadr zdjęcia. Zmieniasz jedną datę i wysyłasz ponownie, zamiast robić od zera.

Bo edytor jest prawdziwym edytorem, nie wypełniaczem szablonu: kilka warstw tekstu, pięć krojów pisma, dowolny kolor, pogrubienie, wyrównanie, pigułka pod tekstem, obrót, kadrowanie zdjęcia i cofanie o dwadzieścia kroków. Trzy formaty — Stories 9:16, post 4:5 i kwadrat — z eksportem zawsze w 1080 pikselach.

A jak nie masz teraz głowy publikować — „Zaplanuj na później". Postka odezwie się powiadomieniem o wybranej porze, z gotowym postem czekającym w środku.

Czego Postka nie robi

Bo to też warto wiedzieć przed instalacją.

Nie publikuje nic bez Twojej zgody

Automatyczna publikacja to Twój wybór, nie ustawienie domyślne. Dopóki nie podepniesz konta, Postka przygotowuje post i grafikę, a wysyłasz je sam, jednym udostępnieniem. A jak podepniesz — wyłączasz to kiedy chcesz i wracasz do ręcznej wysyłki.

Arkusz udostępniania: zapis w Postce do późniejszej edycji oddzielony od wysyłki na Instagram, Facebook i do galerii

Nie każe zakładać konta

Instalujesz i piszesz — żadnej rejestracji ani hasła. Możesz się zalogować przez Google, ale tylko po to, żeby posty przeżyły zmianę telefonu. Do samego pisania nie jest potrzebne.

Nie czyta Twoich kontaktów

Kalendarz w telefonie czytamy tylko za Twoją zgodą, tylko do odczytu i tylko z tych kalendarzy, które wskażesz. Nic z niego nie wychodzi na zewnątrz.

Jeśli robisz social media
na poważnie, nie potrzebujesz Postki

Mówimy to przed instalacją, nie po. Są firmy, które prowadzą profil zawodowo: plan na kwartał, sesja zdjęciowa, spójna siatka, ktoś kto tego pilnuje. One już to robią — i zrobią to lepiej niż aplikacja.

Postka jest dla całej reszty. Dla firm, w których nie ma kto tego pilnować, bo właściciel stoi przy fotelu, przy blacie albo pod czyimś zlewem. Tam alternatywą dla przeciętnego posta nie jest lepszy post — tylko żaden.

Dlatego Postka nie obiecuje zasięgów ani viralowej treści. Obiecuje, że w przyszłym miesiącu na Twoim profilu coś będzie.

Właścicielka małej firmy przy laptopie, z telefonem przy uchu

Chodzi o to, żeby profil żył,
nie żeby był idealny

Jeden świetny post niczego nie zmieni. Trzy przeciętne tygodniowo — zmienią. Dlatego na ekranie głównym, zaraz nad wszystkim innym, stoi pasek „Twoja regularność": ile postów masz w tym tygodniu z celu trzech, licząc od poniedziałku.

Bez punktów, bez odznak i bez straszenia, że stracisz passę. Po prostu widzisz, jak Ci idzie — a gdy masz zaplanowaną paczkę, pasek zwykle sam się wypełnia i nie musisz nic robić. Jest po to, żeby pokazać, że kolejka działa — albo że wyschła.

Daj znać, że mam Cię powiadomić

Napiszemy raz — w dniu premiery. Żadnego newslettera.

kontakt@postka.pl

Częste pytania

Ile to naprawdę zajmuje?

Pierwsze uruchomienie to kilka minut — nazwa firmy, miasto, branża. Potem raz w miesiącu siadasz na 5–10 minut: przeglądasz podpowiedziane okazje, generujesz paczkę postów, poprawiasz co chcesz i wrzucasz do kolejki. Przez resztę miesiąca nie musisz otwierać aplikacji — posty wychodzą co kilka dni same.

Czy te posty są profesjonalne?

Nie w tym sensie, w jakim profesjonalna jest agencja. Postka nie zrobi Ci strategii na kwartał, sesji zdjęciowej ani spójnej siatki na Instagramie. Robi posty poprawne, na temat i regularne — takie, po których profil wygląda na prowadzony, a nie na porzucony.

Jeśli prowadzisz social media na poważnie i masz na to czas, zrobisz to lepiej sam. Postka jest dla firm, w których alternatywą nie jest lepszy post, tylko żaden.

Czy posty nie będą brzmieć jak z automatu?

Postka pisze po polsku modelem trenowanym na polszczyźnie, a nie tłumaczy z angielskiego — więc odmienia nazwę Twojej firmy i miasta poprawnie. Do tego zna Twoją branżę, wybrany ton i to, czym się wyróżniasz. Post to punkt wyjścia, nie wyrocznia: poprawiasz go przed publikacją i to zajmuje sekundy zamiast pół godziny.

Muszę podpinać konto na Instagramie?

Nie musisz — ale możesz, i wtedy Postka wrzuca zaplanowane posty sama. Podpięcie idzie przez Zernio, które łączy się z Instagramem i Facebookiem oficjalnym API Meta; dwa kanały są tam za darmo. Bez podpięcia wszystko działa tak samo, tylko wysyłasz ostatnim tapnięciem sam. Klucz do Twojego konta Zernio zostaje zaszyfrowany na telefonie i nigdy nie trafia na nasz serwer.

Ile zajmuje podpięcie Zernio i czy trzeba płacić?

Kilka minut i nie trzeba karty. Zakładasz darmowe konto przez „Continue with Google", kopiujesz klucz, który Zernio pokazuje tylko raz, i wklejasz go w Postce — jest tam przycisk „Wklej ze schowka", więc nie przepisujesz 64 znaków ręcznie. Dwa kanały są darmowe na stałe.

Panel Zernio jest po angielsku i po drodze proponuje „Earn free credits" oraz podpięcie karty — oba możesz pominąć. Postka prowadzi Cię przez to krok po kroku po polsku i mówi wprost, co zignorować. Dwie rzeczy, o których warto wiedzieć zawczasu: Instagram wymaga konta Professional, a Facebook publikuje na stronę firmową, nigdy na profil prywatny.

Nie masz strony na Facebooku? Sam Instagram też działa — wtedy zużywasz jeden z dwóch darmowych kanałów, a drugi zostaje na później.

Mam już konto Zernio i podpięte kanały

To najkrótsza droga: wchodzisz w „API Keys", klikasz „Create key", zostawiasz uprawnienia „Read & Write" i wklejasz klucz w Postce. Twoje dotychczasowe kanały i zaplanowane posty zostają nietknięte, a stary klucz dalej działa — nowy niczego nie unieważnia.

Jeśli masz podpięte więcej niż dwa kanały, bo płacisz Zernio za większy plan — Postka publikuje tylko na tych, które sam u niej włączysz. Reszta zostaje podpięta w Zernio, po prostu nieużywana.

Co, jeśli skasuję zaplanowany post w panelu Zernio?

Postka to zauważy i przestanie go pokazywać jako zaplanowany. Wysłanie posta nie jest końcem jego życia — aplikacja co jakiś czas sprawdza, czy jej kolejka nadal zgadza się z tym, co realnie stoi po stronie Zernio. Inaczej zostałbyś z listą, która obiecuje posty, których już nie ma.

Skąd Postka wie, co jest u mnie ważne?

Przy pierwszym uruchomieniu podajesz nazwę firmy, miasto i branżę. Na tej podstawie filtrujemy kalendarz okazji — kwiaciarnia dostaje Dzień Matki z tygodniowym wyprzedzeniem, a warsztat samochodowy nie dostaje go wcale. Opcjonalnie możesz pozwolić na odczyt kalendarza w telefonie, żeby doszły Twoje własne daty.

Które kalendarze Postka czyta?

Tylko te, które wskażesz — przy pierwszym wejściu w kalendarz dostajesz listę wszystkich kalendarzy z telefonu i zaznaczasz, z których brać wydarzenia. Firmowy tak, rodzinny możesz zostawić w spokoju. Zmienisz to kiedy chcesz. Odczyt jest jednostronny: Postka niczego nie zapisuje ani nie dodaje do Twojego kalendarza, a wydarzenia nie wychodzą z telefonu, dopóki nie poprosisz o post na ich temat.

Co się dzieje z moimi danymi?

Treść, którą wpisujesz, leci do naszego serwera w Unii Europejskiej, żeby wygenerować post — i tyle. Nie zakładamy Ci konta, nie zbieramy listy kontaktów, nie sprzedajemy danych. Kalendarz czytamy wyłącznie lokalnie na telefonie i tylko z kalendarzy, które wskażesz.

Skąd biorą się zdjęcia do postów?

Najlepiej z Twojej galerii — zdjęcie Twojego lokalu czy Twojej pracy zawsze zadziała lepiej niż zdjęcie z banku. Jeśli akurat nic nie masz, w aplikacji jest wbudowana biblioteka Pexels z darmowymi zdjęciami, dobieranymi pod temat konkretnego posta. Możesz ich używać komercyjnie, także na Instagramie i Facebooku.

Czy grafiki nadają się na Instagrama?

Tak — eksport ma zawsze 1080 pikseli szerokości, niezależnie od tego, jaki masz telefon. Do wyboru Stories 9:16, post 4:5 i kwadrat 1:1. Zdjęcia tła możesz wziąć swoje albo z wbudowanej biblioteki.

Kiedy premiera?

Pracujemy nad ostatnimi rzeczami przed wydaniem w Google Play. Zostaw adres wyżej, a napiszemy w dniu premiery — jedną wiadomość, bez zapisywania Cię na cokolwiek.